Heymann Lowenstein Uhlen 1er L laubach 2008
Punkty: Robert Parker przyznał 92/100, Wine Spectator - 91/100
Producent: Heymann-Löwenstein
Ocena Producenta: Wina Europy ***
Apelacja: Mozela
Kraj: Niemcy
Kolor: Białe
Alkohol: 13%
Pełna dojrzałość: 2010-2020
Szczepy: Riesling
Weingut Reinharda Löwenstein i Cornelii Heymann powstał w 1980 roku. Przez kilka pierwszych lat Reinhard identyfikował i oceniał swoje najlepsze winnice. Posiadłość leży w wiosce Winningen nad wielce malowniczą Mozelą. Reinhard jest jednym z najbardziej uznanych i utytułowanych winiarzy niemieckich. Należy do prestiżowego stowarzyszenia VDP skupiającego tylko i wyłącznie najlepszych. Nazywany jest fanatykiem i buntownikiem znad Mozeli a tytuł ten zawdzięcza swojej filozofii. Najważniejsza jest dla niego jakość. Stosuje dość rzadkie i niecodzienne metody winifikacji – rdzenne drożdże, spontaniczą fermentację (bez kontroli temperatury), bez klarowania czy chociażby powolną macerację na skórkach i osadzie. Löwenstein jest oddany bez reszty idei terroir a swoje wina opisuje jako “syntezę gleby, krzewów, mikroklimatu i umiejętności winiarza skoncentrowaną w unikatowym, autentycznym i odczuwalnym zmysłami doświadczaniu wina”. Jego Rieslingi są (nie tylko jak na region) bardzo wyjątkowe i pełne wykwitnych aromatów. Winnice są niemożliwie wręcz strome i pełne różnokolorowych łupków ( niebieskie, czerwone, żółte, brązowe, szare...).
Obsadzone prawie w całości Rieslingiem liczą 14 ha.
Jedynie najlepsze wina z siedlisk Röttgen i Uhlen (położonych w samym
Winningen) oraz Kirchberg i Stolzenberg (położonych w Hatzenport) butelkowane
są osobno pod nazwami winnic i klasyfikowane jako
Erste
Lage, czyli wyjątkowe („odpowiednik” Grand Cru). Niesamowite siedlisko Uhlen
określone zostało mianem Mozelskiego Montrachet przez prestiżowy Wein-plus.
Wina są bogate w aromaty, niemalże hedonistyczne, lecz tak doskonale
zbalansowane, iż pomimo pozornej lekkości i niebywałej wręcz mineralności stały
się synonimem archetypicznego 19 wiecznego Rieslinga.
„ Czołowy producent dolnej Mozeli, a może i całego regionu, jego wina wyrastają ponad inne na podobieństwo zawrotnie stromych winnic w Winningen. (...) Ceny wciąż niskie jak na tę jakość, zakup absolutnie obowiązkowy. Obecnie najistotniejsza posiadłość w Niemczech dla naszego życia duchowego. ” – Wina Europy 2009
Heymann Lowenstein Uhlen Laubach 2008, 91pkt u S.Tanzera za trudny 2006.
Winorośl 55 letnia, zbiory to niecałe 40 hl z hektara. Czyste i precyzyjne, doskonała równowaga, bardzo długi niezapomniany finisz. Owoce egzotyczne, jest mineralne, lekko słone i maślane, pieprzne, dymne, kremowe. Ma w sobie dużą moc i niezwykłą głębia jak i finezje. Kompleksowe, bogate, krągłe, otwarte już teraz powoli i wielce eleganckie. Jest niczym kameleon, zmienia się co chwile i nas zaskakuje.
“ Podkład owocowy jest dyskretny, natomiast mineralna struktura jest fantastyczna i każe na to wino czekać z podziwem i cierpliwością.” – Magazyn Wino Nr.43
"The 2008 Winninger Uhlen Riesling Laubach is another’ Heymann-Lowenstein
bottling of its vintage that is overtly mineral, with scents of sea
breeze, kelp, and fresh anchovies, though certainly hints of citrus and
pit fruits as well. The combination of palpable density; creamy texture;
oiliness; and saline, marine minerality on the palate makes for
striking counterpoint with white peach and raw hazelnut. This is even
more reminiscent of white Burgundy than the Blaufusser Lay, a
circumstance that could well be laid at the door of fossils and active
lime that define Laubach’s (and Stolzenberg’s) unique terroir. Hints of
wood smoke and crushed stone inform its long finish.
“We had
botrytis early,” explains Reinhard Lowenstein, “and we picked some of
it. But the quality was not good enough for sweet wine. It looked good,
but the must weights weren’t there.” Lowenstein, predictably, compares
his dry wines with those of 2007, “but with a tick more acidity.” And
with the exception of his Roth Lay – which had not even finished
fermenting when I last visited, and will only be bottled in 2010. 92/100" - The Wine Advocate, luty 2010




